Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mizon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mizon. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 czerwca 2014

SPAmowa niedziela

Oj obijam się ostatnio i to bardzo. Dlatego też stwierdziłam, że najwyższa pora to zmienić i urządzę dzisiaj swojej twarzy coś więcej, niż ostatnie, standardowe mycie. Przy okazji pokażę Wam kilka produktów, które już bardzo dawno do mnie trafiły a nie były pokazane lub pokazane przelotem. Nie będę was dzisiaj zanudzać ich recenzją.

Skin Food Fresh Apple Pore Cleansing Oil
The Face Shop Herb Day 365 Cleansing Foam (mung beans)
Zaczęłam od oczyszczania w dwóch etapach. Co prawda miałam dzisiaj dzień luzu, więc obeszło się bez makijażu, ale stwierdziłam jak się bawić to się bawić.

Olej od Skin Food to mój pierwszy koreański olej, z którym miałam styczność. Muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona, dobrze oczyszcza, zmywa krem BB chociaż z opornym tuszem czasami ma problem. Gdy zwilżymy dłonie wodą, zmienia się w coś na kształt "wody o mlecznym zabarwieniu". To dobra wiadomość dla osób, które nie lubią mieć czegoś tłustego na twarzy. Możecie mieć lekkie uczucie tłustości ale to i tak zniknie gdy przejdziecie do drugiego etapu oczyszczania.

poniedziałek, 27 maja 2013

[MIZON] Apple Smoothie Peeling Gel

Witajcie, dzisiaj w kilku słowach chciałam Wam przedstawić peeling od firmy Mizon Apple Smoothie Peeling Gel.

Używałam już wcześniej peelingu Ginvera Marvel Gel, który nie przypadł mi do gustu. Tak naprawdę poza przyjemnym zapachem nic więcej sobą nie zaprezentował. Nie był ani wydajny ani nie widziałam różnicy po jego zastosowaniu, przyznam, że byłam rozczarowana bo przeczytałam dużo dobrych recenzji na jego temat. Przez długi czas nie używałam, żadnego koreańskiego produktu tego typu, aż zakupiłam peeling, który widzicie na zdjęciu poniżej.


czwartek, 23 maja 2013

Różne różności + aktualizacja

Hmmm, powinnam sie zabrać za recenzje bo ilość rośnie w ogromnym tempie ;-)
Dotarło do mnie kolejne zamówienie z 10 (!) kremami Mizon Snail Recovery Gel Cream. Wygląda na to, że ślimak na dobre zadomowił się u moich znajomych. Dodatkowo w paczce dużo innych różności.
Niestety tym razem nie obyło się bez wymiany korespondencji z legendarnym Urzędem Celnym w Zabrzu ;-)
Pozdrowienia dla celników za uroczy bałagan w paczce :-D

Szybki rzut oka co w do mnie przyjechało:


A teraz szczegóły:

czwartek, 7 marca 2013

Wszystkie dzieci w domu czyli paczka numer 3

Witajcie,

to już ostatni post z tej serii. W tym tygodniu dotarła do mnie ostatnia przesyłka z Korei.



Mizon - Snail Recovery Gel Cream (pierwsze spotkanie ze ślimakiem klik)
Scinic - Intensive Water Drop Cream

Ślimaki tak naprawdę przyjechały trzy. Moje "jojczenie" w pracy: "ślimak mi się skończył" przyniosło pewnie skutek uboczny w postaci dwóch chętnych koleżanek, które chciały zobaczyć "co to i na co to". Teraz się trochę denerwuje, żeby się nie okazało, że będą niezadowolone. No ale mam nadzieję, że tak nie będzie. Ślimak nie powinien zrobić krzywdy.

Co do drugiej pozycji... hmmm...nie mam pojęcia co o to ;) nigdy nie widziałam jeszcze tej marki a zainteresowało mnie magiczne "water drop". Cóż pożyjemy, zobaczymy.

Teraz zabieram się za testowanie bo w najbliższym czasie nie przewiduje zakupów.

A teraz prywatny bonus. W sobotę towarzyszyłam przyjaciółce w sesji zdjęciowej w Częstochowie. Gdy ona oddawała się w ręce fotografa ja biegałam po parku z telefonem za wiewiórką:



Piękny z niej rudzielec i wcale się mnie nie bała :)

wtorek, 26 lutego 2013

Kilka słów o... - Honey Black Sugar Scrub, Mizon

"Kilka słów o..." - czyli szybkie, krótkie posty na jeden temat. Minimum słów - maksimum treści. Pomysł na taką serię wpadł mi po zastosowaniu peelingu z wczorajszej paczki. Nie jest to jeszcze recenzja tylko moje pierwsze wrażenie. Ale o co tak narawdę chodzi? A chodzi o to, że tylko szczęście w mojej głupocie sprawiło, że nie zrobiłam sobie krzywdy...

niedziela, 2 września 2012

[MIZON] Snail Repair Blemish Balm SPF 32/PA++

Witam wszystkich po kilkudniowej przerwie. Przygotowałam dzisiaj recenzję kolejnego kosmetyku z mojej ostatniej paczki. Tym razem pierwsze wrażenia po używaniu kremu BB od Mizona.




Słowo od producenta:
SNAIL REPAIR BLEMISH BALM SPF 32/PA ++

Rozjaśnia, działa przeciwzmarszczkowo, chroni przed promieniowaniem UV.

Zawiera 45% filtratu ze ślimak, to wysokiej jakości krem BB, który zapobiega uszkodzeniom skóry przez różnego rodzaju czynniki i pomaga w szybkiej regeneracji. Pomaga uzyskać jednolity odcień skóry i kryje niedoskonałości.



Skład INCI: Snail Secretion Filtrate (filtrat ze ślimaka), Ethylhexyl Methoxycinnamate (filtr chemiczny UV), Cyclopentasiloxane (polimer, baza dla kosmetyków, niekomedogenny, lotny - wyparowuje z miejsca aplikacji, tworzy delikatny film, pomaga również rozprowadzić inne substancje), Titanium Dioxide (filtr mineralny UV), Polymethyl Methacrylate (funkcja filmotwórcza), Peg/ppg-17/6 Copolymer (rozpuszczalnik),  Dicaprylyl Carbonate (emolient, składnik tłuszczowy, tworzy warstwę okluzyjną, nawilża, zmiękcza, wygładza), Dimethicone (polimer, emolient, wyrównuje, wygładza, komedogenny), Cetyl Peg/ppg-10/1 Dimethicone (silikon, wyrównuje wygładza ale i jest komedogenny), Arbutine (rozjaśnia, stosowana w terapii trądziku, w profilaktyce i leczeniu przebarwień skóry oraz stanów zapalnych, naturalny filtr UV, może uczulać), Bis-ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine (filtr UV), Sodiumchloride (modyfikator reologii),  Ozokerite (ozokeryt, pochodny ropy naftowej, wosk ziemny, nadaje konsystencję i natłuszcza), Cyclopentasiloxane (polimer, baza dla kosmetyków, niekomedogenny, lotny - wyparowuje z miejsca aplikacji, tworzy delikatny film, pomaga również rozprowadzić inne substancje), Triethyl Citrate (sekwestrant, nośnik)  Disteardimonium Hectorite (stabilizator emulsji), C12-15 Alkyl Benzoate (konserwant, nawilża wygładza, nadaje skórze miękkość, elastyczność i gładkość, dobrze rozporowadza się na skórze, niweluje lepkość tłustych olejów, pozyskiwany z ropy naftowej), Titanium Oxide (filtr UV), Glycosyl trehalose (stabilizator emulsji, humektant, ułatwia tworzenie filmu), Hydrogenated Starch Hydrolysate (humektant), Calcium Stearate (dodatek do barwników kosmetycznych, stabilizator emulsji), Hexyl Laurate  (rozpuszczalnik, zmiękcza, reguluje lepkość), Zinc Oxide (naturalny filtr UV), Sorbitan Sesquioleate (emulgator, umożliwia tworzenie emulsji), Sodium Hyaluronate  (wiąże wodę, zapobiega jej utracie, zmiękcza, wygładza, zapobiega wysychaniu kosmetyku), Laurylpeg/ppg-18/18 Methicone (kondycjonuje skórę, surfaktant), Polyhydroxystearic Acid (naturalny emolient roślinny), Alumina (tlenek glinu, regulator lepkości, zmętnia przeźroczyste składniki kosmetyku, oczyszcza, ściera, dobrze pokrywa skórę, podstawa pudru), Sorbitan Sesquioleate (emulgator, umożliwia tworzenie emulsji), Aluminum Stearate (z cieczą i olejami tworzy żelową substację, zagęszcza i stabilizuje tłuszcze w emuulsjach w/o, hamuje wydzielanie potu, ułatwia rozprowadzanie pudrów, może powodować stany zapalne skóry), Allantoin  (działa przeciwzapalnie, wspomaga procesy regeneracji i dobudowy naskórka, działa silnie nawilżająco, łagodzi),  Panthenol (kwas pantotenowy prekursor witaminy B5, nawilża, działa przeciwzapalnie, przyśpiesza procesy regeneracji naskórka), Triethoxycaprylylsilane (silikon, emulgator, lepiszcze - spoiwo), Beta-glucan (wzmacnia mechanizmy ochronne, przyśpiesza gojenie podrażnień i mikrourazów, poprawia nawilżenie skóry, redukuje zmarszczki, spłyca je, zwiększa elastyczność i napięcie skóry, poprawia koloryt), Adenosine (działanie przeciwzmarszczkowe, stymuluje produkcję kolagenu i elastyny, rozjaśnia wygładza, regeneruje, blokuje rozpad struktur kolagenu), Lecithin (poprawia wygląd skóry), Tocopheryl Acetate (syntetyczna witamina E, zwalcza wolne rodniki, zapobiaga niszczeniu komórek tłuszczowych, wygładza zmarszczki, poprawia elastyczność skóry, nawilża, przeznaczony dla każdego typu skóry i włosów, zwłaszcza sla suchej, uszkodzonej przez słońce skóry dojrzałej, hamuje zapalenia, leczy, zapobiega utlenianiu emulsji, przez co przedłuża jej trwałość, posiada faktor ochronny 2, leczniczo działa jednak słabiej niż naturalna witamina), Caprylic/capric Triglyceride (mieszanina roślinnych kwasów tłuszczowych, modyfikator reologii, powoduje wzrost lepkości kosmetyku, ułatwia poślizg z aplikacji preparatu, kondycjonuje, zmiękcza, wygładza, zapobiega nadmiernemu odparowaniu wody), Ubiquinone (koenzym Q10 antyoksydant, chroni przed wolnymi rodnikami, dostarcza komórkom energii, pomaga w regeneracji, działa przeciwzmarszczkowo), Diisopropyl Adipate (emolient, zapopiega nadmiernrmu odparowaniu wody, zmiękcza, wygładza, rozpuszczlnik dla substancji hydrofobowych, plastyfikator w kosmetykach kolorowych - zapobiega ich kruszeniu, nadaje elastyczność i ułatwia ich rozprowadzenie), Glycerin (nawilża, promotor przenikania, ma właściwości konserwujące, penetruje warstwę rogową naskórka), Arnica Montana Flower Extract (wyciąg z arniki górskiej, źródło flawonoidów, działa przeciwrodnikowo, poprawia przepływ krwi, działa przeciwzapalnie, zapobiega powstawaniu opuchlizny, działa przeciwzapalnie, antyoksydacyjnie, ściągająco), Artemisia Absinthium Extract (bylia piołun, kondycjonuje skórę, działa odkażająco), Achillea Millefolium Extract (krwawnik pospolity, łagodzi stany zapalne skóry i błon śluzowych, hamuje krwawienie), Gentiana Lutea Root Extract (korzeń goryczki żółtej, łagodzi podrażnienia, działa antybakteryjnie, przeciwtrądzikowo), Ethanol (działa antybakteryjnie, konserwuje, ułatwia rozpuszczenie i wprowadzenie składników aktywnych do kosmetyku, zwiększa penetrację w głąb skóry i efektywność kosmetyku, zmniejsza lepkość, przyśpiesza wchłanianie), Castanea Sativia (Chestnut) Seed Extract (kasztan jadalny, bagaty w minerały, witaminy, lipidy, proteiny, odżywia skórę, poprawia elastyczność), Carica Papaya (Papaya) Fruit Extract (melonowiec właściwy, papaja, poprawia wnikanie składników aktywnych, wygładza, nadaje świeży wygląd, zawiera karotenoidy, witaminę C), Lavandula Angustifolia (Lavender) Extract (lawenda wąskolistna, działa przeciwskurczowo, uspokajająco, antyseptycznie, przyspiesza regenerację naskórka, przeciwtrądzikowo), Cornusofficinalis Fruit Extract (dereń japoński, łagodzi podrażnienia, wzmacnia komórki skóry), 1,2-octanediol (emolient, ma zdolność przenikania przez naskórek, może być komedogenny, zapobiega nadmiernemu odparowaniu wody, zmiękcza i wygładza skórę), Ethylhexylglycerin (konserwant pochodzenia naturalnego, humektant), Tropolone (zmiekcza, nawilża, kondycjonuje skórę), Disodium EDTA (zwiększa trwałość kosmetyków, zapobiega zmianom konsystencji, wspomaga działanie konserwantów), Fragrance (kompozycja zapachowa), Ci 77491, Ci 77492, Ci 77499 (tlenki żelaza, pigmenty).

Z tego co widać, w składzie kremu znajdziemy składniki które mają za zadanie zrealizować obietnice producenta. Skład jest dość ciężki więc trzeba się przyłożyć do dokładnego zmycia kremu. Ale nie jest to chyba nic nowego dla osób zaznajomionych z tematem kremów bb. Zmywając dokładnie nie musimy obawiać się zapychania, ja przynajmniej nic takiego nie zauważyłam. Powiem tylko, że do zmycia używam teraz mieszanki oleju rycynowego i oliwy z oliwek i cleansing foam od Etude House co w zupełności mi wystarcza.


Przejdźmy zatem do opisu produktu:
Opakowanie:

Miękka, płaska tubka zawierająca 50 ml produktu. Nie ma problemu z wyciśnięciem produktu, opakowanie stoi na zakrętce, jest stabilne. Tubka zaplombowana folią.



Konsystencja/kolor/zapach:
Wodnista, krem jest lejący, nie jest zbyt tłusty, rozprowadza się dobrze ale nie ma jakoś wybitnego poślizgu.
Kolor beżowy, jasny, dopasowuje się do skóry.
Zapach: delikatny, kremowy, nie jest męczący, szybko się ulatnia.






Nałożenie:
Wklepać! Na początku przeraziłam się i już miałam go skreślić. Zaraz jak otrzymałam paczkę, otworzyłam i rozsmarowałam na dłoni. Podkreślił wszystkie załamania na skórze, co wyglądało po prostu okropnie. Zawzięłam się jednak w sobie i nałożyłam go za pomocą gąbeczki i od razu efekt był lepszy. Trzeba też dobrze wyważyć warstwę którą musimy nałożyć, zbyt cienka nic nie da a zbyt gruba może spowodować efekt maski.



Wrażenie:
Krem ładnie dopasował się do mojego koloru skóry, kryje (w pewnym stopniu niedoskonałości i zaczerwienienia). To co najbardziej mi się podoba, że nie waży się na twarzy, nie roluje i bardzo równomiernie zanika w ciągu dnia. Paradoksalnie jest to najlepsze. Mam wrażenie, że po godzinie krem najlepiej wygląda na twarzy, gdy ma czas się w nią "wtopić" koloryt jest wtedy wyrównany, cera wygląda zdrowiej a nie widać, że ma się coś na twarzy. Kolejnym plusem jest to, że krem nie powoduje efektu "glow" ani "mokrej" twarzy. Powiedziałabym, że jest delikatnie matujący z subtelnym efektem rozświetlenia ;). W kremie możemy przetrwać cały dzień, jeśli macie skłonności do przetłuszczania, po kilku godzinach trzeba przypudrować problematyczne miejsce.

Działanie na skórę:
Jest zbyt wcześnie, żeby powiedzieć czy w jakiś sposób leczy skórę albo likwiduje zmarszczki. Na ten moment jest neutralny dla skóry. Nie podrażnia jej nie wysusza, nie wiem jak się zachowuje przy suchych skórkach.

Mam jeszcze dość nieudolną sklejkę zdjęć "przed i po". Nie wiem czy będzie coś widać. Raz, że do takich zdjęć potrzebny jest dobry sprzęt i dwa przydałaby się druga osoba. Zdjęcie przy mocnym, naturalnym świetle - tuż pod oknem ;)

UWAGA pierwsze zdjęcie po a drugie przed ;) tak mi się dziwnie skleiło

niedziela, 26 sierpnia 2012

[Mizon] Snail Recovery Gel Cream - recenzja

Gdy za oknem tak:


I trzeba się wspomagać tak:


Po lewej to pieczony przeze mnie sernik z malinami (!), mam nadzieje, że dożyję jutra :) Stwierdzam, że należy się zabrać do pracy. Dzisiaj przygotowałam mini recenzję kremu ślimaczkowego od Mizon.  Używam go już od ponad tygodnia i mam już coś do powiedzenia na jego temat. W takim razie zaczynamy.

czwartek, 23 sierpnia 2012

[eBay] Co się znalazło w przesyłce

Zebrałam się w sobie i zrobiłam zdjęcia pokazujące zawartość moich zakupów na ebay. Zapraszam na fotorelację:

A tak oto prezentują się wszystkie nabytki w pełnej krasie.


Zbliżenie na "tubki".


Maski, chusteczki i płatki


Mizon Snail Recowery Gel przybył trochę wcześniej więc zdążyłam się już pozbyć opakowania. Zdążyłam go już trochę przetestować i zdecydowanie będzie to mój hit.