czwartek, 23 maja 2013

Różne różności + aktualizacja

Hmmm, powinnam sie zabrać za recenzje bo ilość rośnie w ogromnym tempie ;-)
Dotarło do mnie kolejne zamówienie z 10 (!) kremami Mizon Snail Recovery Gel Cream. Wygląda na to, że ślimak na dobre zadomowił się u moich znajomych. Dodatkowo w paczce dużo innych różności.
Niestety tym razem nie obyło się bez wymiany korespondencji z legendarnym Urzędem Celnym w Zabrzu ;-)
Pozdrowienia dla celników za uroczy bałagan w paczce :-D

Szybki rzut oka co w do mnie przyjechało:


A teraz szczegóły:




Mizon Snail Recovery Gel Cream - czyli ślimaki again.


Mizon - Rice Real Cleansing Foam - czyli ryżowa pianka do mycia twarzy. To już drugie opakowanie, testowałam ją i byłam z niej bardzo zadowolona.


Mizon (prawie cała) seria "Pore" czyli:
  1. Pore Refine Deep Cleansing Foam
  2. Pore Control Peeling Toner
  3. Pore Refine Silky Essence
Ładne opakowanie a jeszcze ładniejsze gdy je rozpakujemy.



Toner i esencja zamknięte są w ciężkich, kwadratowych, szklanych pojemniczkach z pompką. Wyglądają naprawdę fajnie.


Mizon -  AC Care Solution - Acence Blemish Out Pink Spot


Skin 79 - The Premier Gold Capsule Essence - czyli esencja, emulsja i krem w jednym.


Od lewej:
Missha - Art Designing The Style Art Designing Pore Cover Balm
Missha - Perfect Cover Blemish Balm BB Cream - nr 21 - wracam do korzeni - starej dobrej Misshy
Missha - Glow Tint Lip Balm SPF (czerwony)
Tony Moly - Dear Me Petite Cotton BB Cream SPF 30 - po podobno tani (fakt kosztuje 6$) i dobry (zobaczymy)
Tony Moly - Mini Tint #1 Cherry Pink - nie myślałam, że to jest takie małe ;) ale za to kolor mega intensywny
It's Skin - Baby Face Pore Powder


Missha - The Style Dual Eye Tip (jasny brąz - cień i ciemny brąz - kredka)
 Etude House - Line Nuance Duo - Eye Liner & Eye Shadow (brąz - cień i zieleń-kredka)
Czyli eyeliner/kreda i cień w jednym.

Lioele Seaweed 90 Trouble Care Mist - wyciąg z wodorostów w spray'u


I gratisy czyli maski, pianka do mycia twarzy, krem i ...;)

Spokojnie, nie wszystko moje :)

5 komentarzy:

  1. jakie wspaniałe nabytki:] chętnie przeczytam wszystkie recenzje, a ta seria pore wygląda cudownie, ciekawe jak działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi się podoba stylistyka tej serii - aż szkoda używać :)

      Usuń
  2. Hej, wybacz taką wrzutę, ale chciała bym zapytać Cię o mgiełkę Lioele. Ja również jej używam i wydaje mi się, że to jest podróbka. Powinna mieć napisane z przodu Trouble Care Mist, a nie tylko Mist. Tak mi się wydaje. Właśnie też miałam taką, a teraz zamówiłam od innego sprzedawcy i dopiero się zorientowałam, że etykieta wygląda inaczej. W dodatku zużyłam całe to oszukane opakowanie i tak właśnie czułam, że nic nie daje. To pewnie zwykła woda:/(mam nadzieję). Bo oryginalna mgiełka naprawdę daje efekty, wiem z autopsji. Dałam się skusić na niską cenę (na Ebayu) u sprzedawcy F2plus1 i to on mi wcisnął podróbkę. Teraz kupiłam w YenaShop, 2$ drożej, ale chyba mam oryginał. Jedna dziewczyna z Indonezji (gdzie są miejscowe sklepy Lioele) recenzowała i dokładnie sfotografowała tą mgiełkę tutaj: http://sparkleapple.blogspot.com/2011/11/review-lioele-seaweed-90-trouble-care.html
    Sama też nie wiem co o tym myśleć... Piszę jako anonim, bo nie mam konta, ale na pewno jeszcze zajrzę do Ciebie, bo bardzo jestem ciekawa co Ty o tym sądzisz. Pozdrawiam, Eve:)

    OdpowiedzUsuń
  3. http://prettiemeup.blogspot.com/ i oczywiście zapraszam tez mam bzika na punkcie koreańskich cudów xd bardziej kolorowych niż do pielęgnacji cery ale ti się musi zmienić

    OdpowiedzUsuń